Historia Carbo-Gliwice
Zainteresowania sportowe górników z kopalni "Gliwice" sięgają potowy lat dwudziestych.
Wtedy to na hałdzie, w pobliżu kopalni, powstało boisko do piłki nożnej. Wejście na nie znajdowało się pomiędzy cmentarzem a domami przy ul Kopalnianej. Nie zdołaliśmy, niestety, dokladnie odtworzyć sportowej historii kopalni z tamtego okresu. Wiemy, że przy boisku powstała górnicza drużyna piłki nożnej, nosząca nazwę "Gluck auf". W latach trzydziestych futbol w Gliwicach był bardzo popularny za sprawą zespołu "Vorvarts - Rasensport" Gleiwitz, który jako mistrz Górnego Śląska zakwalifikował się do rozgrywek finałowych w piłce nożnej o mistrzostwo Niemiec, odnosząc w nich spore sukcesy. Po II wojnie światowej, kiedy kopalnia została przejęta przez polskie władze, szybko w kopalni "Gliwice" pojawia się inicjatywa zagospodarowania bazy sportowej.
Inicjatorami przedsięwzięcia, zmierzającego do utworzenia klubu sportowego, byli Herman Buhl - pełniący funkcję sekretarza dyrektora kopalni, Marceli Baranowski - pracownik transportu kopalni oraz pracownicy na dole kopalni Gerard Melich.
Tworzenie klubu rozpoczęto od werbunku zawodników. Naturalnym zapleczem była młodzież i górnicy mieszkający w rejonie ulic Pszczyńskiej, Lotników, Kopalnianej. Pierwsze spotkanie piłkarskie rozegrano na Barbórkę w 1945 roku. Odbyło się ono na boisku przy ul. Kopalnianej. Następnym krokiem było zarejestrowanie w czerwcu 1946 roku w Związku Piłki Nożnej klubu pod nazwą Górniczy Związkowy Klub Sportowy "Górnik" Gliwice. Był to trzeci klub sportowy powstały w mieście po II wojnie światowej. Przed nim ukonstytuowały się GKS "Piast" Gliwice i KS "Kolejarz" Gliwice. Pierwszym prezesem "Górnika" został Herman Buhl, jego zastępcą był Marceli Baranowski, a obowiązki skarbnika sprawował Jan Zając.
Z ramienia kopalni opiekę nad zespołem sprawował Emil Siupka. Prawie równocześnie z powstaniem "Górnika", w Gliwickim Zjednoczeniu Przemysłu Węglowego powołano do życia klub sportowy o nazwie "Carbo". Powstał on z inicjatywy takich dzialaczy jak: dr Kwapisiewicz, Leonard Wieczorek, Janina Wach, Brzeziński, Szprucha (czas zatarł imiona niektórych osób uczestniczących w tych wydarzeniach). W KS "Carbo" powstały sekcje piłki nożnej, siatkówki,
siatkówki kobiet i mężczyzn oraz sekcja szachowa. Rok 1948 przyniósł połączenia "Górnika" i "Carbo", przy czym jako nazwa dla sfuzjowanych klubów przyjęto KS "Górnik". W klubie funkcjonowały trzy sekcje: piłkarska,
szachowa oraz siatkówki kobiet. Nad sportowcami opiekę sprawowała kopalnia "Gliwice". Właśnie w efekcie jej starań władze miejskie wydzierżawiły "Górnikowi" na 10 lat stadion w Gliwicach przy ul. Kujawskiej. Dyrekcja kopalni wystąpiła także do Gliwickiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego o pożyczkę na modernizację tego obiektu. Otrzymane fundusze pozwoliły na remont płyty boiska, modernizację bieżni, a także budowę szatni dla zawodników. Piłkarze awansowali rychło do klasy A, natomiast sekcja siatkówki mężczyzn z uwagi na nikłe zainteresowanie - rozwiązała się. W jej miejsce powstały jednak dwie nowe sekcje: 22 grudnia 1949 roku założono sekcję bokserską oraz niedługo po niej, sekcję lekkoatletyczną. Opiekę nad lekkoatletami sprawował trener Eugeniusz Bieniasz. Mogli się oni pochwalić niezlymi rezultatami w zawodach rozgrywanych na terenie Śląska. Dumą klubu w tym okresie byli piłkarze, prezentujący coraz wyższe umiejętności. W 1950 roku, dopiero po przegranym 1:2 pojedynku z "Górnikiem" Zabrze, rozwiały się nadzieje na awans do II ligi. Po reorganizacji rozgrywek zespół nie zakwalifikował się do rozgrywek III ligi.
W tym czasie wybijającymi się zawodnikami "Górnika" Gliwice byli: Stanisław Śnieżek, Leonard Wieczorek, Józef Duda i Werner Niesterok. Z czasem sekcja zaczyna przeżywać kłopoty organizacyjne oraz kadrowe, co negatywnie wplywa na jej wyniki sportowe. Rok 1956 przyniósł reorganizację sportu działającego w oparciu o związki zawodowe. Wtedy to na bazie Klubu Sportowego, działającego przy Koksowni Gliwice oraz KS "Górnik" Gliwice powstał Górniczo-Koksowniczy Klub Sportowy "Carbo" Gliwice przy Związku Zawodowym Górników. Nikt wtedy nie przypuszczał, ze nad górniczym sportem w Gliwicach zbierają się ciężkie chmury. W marcu 1957 roku osady miału węglowego przerywają osadniki w kopalni "Gliwice" i zalewają stadion przy ul. Kujawskiej. Klub sportowy bez własnego obiektu skazany jest na zaprzestanie działalności. Po konsultacji z władzami miasta po 11 latach samodzielnej działalności zdecydowano się na kolejną fuzję. Tym razem
KS "Carbo" połączyło się z KS "Kolejarz" Gliwice, tworząc Górniczo-Kolejowy Klub Sportowy "Carbo" Gliwice. W nowym klubie musiano zrezygnować z sekcji lekkoatletycznej, a to z uwagi na brak bieżni na obiektach sportowych. Powstała natomiast
sekcja kolarska, a później drużyna koszykówki kobiet. Mariaż z "Kolejarzem" szczególnie odżywczo wpłynął na poczynania sekcji bokserskiej, która powoli zaczynała wybijać się w klubie na pierwszy plan. Duża w tym była zastruga trenera Ernesta Rademachera. Był to znany w przeszlości bokser, który dwukrotnie w latach 1947-1948 był mistrzem Polski w wadze lekkiej; trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Śląska. Pod jego okiem we wrześniu 1956 roku drużyna bokserów zdobywa mistrzostwo klasy A i awansuje do Śląskiej Ligi Okręgowej. Rok później Helmut Kucznierz zdobywa srebrny medal na mistrzostwach kraju w kategorii juniorów i pierwszy tytuł mistrza Śląska. Niestety, nie udaje się w 1957 roku drużynie "Carbo" awansować do II ligi. W decydującym meczu lepsza okazuje się drużyna "Hutnika" Nowa Huta. To co nie udało się w 1957 roku, staje się faktem w trzy lata później.
Po zremisowanym na własnym ringu meczu z "Wisłą Kraków" gliwiczanie awansują do II ligi. W zespole występowali wtedy: Teodor Kowalski, Jan Malcherczyk, Helmut Kucznierz, Zygfryd Kucznierz, Ginter Kucznierz, Kiemens Matkiewicz, Roman Kurka, Edward Kala, Waldemar Ciura, Manan Poch, Karol Kamrad, Wilhelm Chmara, Eryk Stypa i Gerard Zubek. W nagrodę za awans do II ligi zespół wyjeżdża w charakterze kibiców na XIV mistrzostwa Europy w boksie do Belgradu. Barwy Polski reprezentował w wadze lekkośredniej Hubert Kucznierz. Niestety, w pierwszej walce uległ Szkotowi Keddie. Hubert Kucznierz w swojej
karierze czterokrotnie zdobywał tytuł indywidualnego mistrza kraju, trzy razy wygrał w mistrzostwach śląska. Hubert należał do rodziny z pięściarskimi inklinacjami. Jego bracia, Helmut, Ginter i Zygfryd również zdobywali tytuły mistrzów śląska, będąc zawodnikami, którzy przez wiele lat decydowali o obliczu bokserskiej drużyny "Carbo". W wadze ciężkiej występowali Klemens Malkiewicz, bokser, którego talent jakoś nigdy nie zalśnił pełnym blaskiem.
Na Śląsku nie miał sobie równych, aż siedmiokrotnie wywalczając tytuł najlepszego "ciężkiego" w regionie. Z mistrzostw kraju przywoził jednak "tylko" srebrny i brązowe krążki, nie mogąc sprostać Władysławowi Jędrzejewskiemu. Sukcesy pięściarzy "Carbo" sprawiły, ze w lutym 1962 roku działaczom klubu powierzono organizację mistrzostw Śląska. W hali przy ul. Zabrskiej w Gliwicach pierwsze lokaty wywalczyli: Czesław Helióski, Helmut i Ginter Kucznierzowie, Klemens Malkiewicz, Jan Tkocz I Władysław Skała. W 1963 roku drużyna Carbo staje przed szansą awansu do I ligi. Szansa zostaje jednak zaprzepaszczona i to na własnym ringu. "Polonia" Gdańsk wygrywa 12:8 i awansuje na wyższy szczebel rozgrywek. Trener Rademacher i licznie przybyli na to spotkanie kibice z trudem ukrywali rozczarowanie. We wspomnianym 1963 roku pokazali się kibicom także kolarze trenowani przez Karola Madaja. Zanotowali oni w tym czasie 26 zwycięstw w wyścigach indywidualnych i zdobyli wszystkie tytuły indywidualnych mistrzów Śląska, a także wywalczyli tytuł drużynowego wicemistrza Polski kolejarzy. Utalentowany kolarz Antoni Gałeczka został powołany do kadry olimpijskiej. Przed olimpiadą w Tokio w 1964 roku trener Feliks Stamm stwierdził, ze w wadze lekkośredniej ma szansę wystąpić Hubert Kucznierz, pod warunkiem jednak, ze będzie w dobrej formie. Ostatecznie pięściarz "Carbo" na igrzyska nie pojechał. Na osłodę pozostał mu tytuł mistrza Europy kolejarzy, zdobyty na ringu w Szczecinie. W 1965 roku sekcja bokserska ŁTS Łabędy wysuwa propozycję połączenia się z "Carbo", ale zostaje ona odrzucona przez działaczy. Opiekę nad bokserami "Carbo" przejmuje w tym czasie Tadeusz Lada.
Zespół pod jego wodzą w 1966 roku uzyskuje wreszcie upragniony awans do ekstraklasy, wyprzedzając w tabeli "Błękitnych" Kielce. Pierwszą ligą wywalczyli: Ignacy Cyron, Marian Poch, Werner Borówka, Jan Tkocz, Jan Gross, Zygfryd Kucznierz, Karol Kamrad, Helmut Kucznierz, Antoni Głąb, Leszek Jaroszewski, Klemens Malkiewicz, Kazimierz Parowski, Helijiski, Stypa i Heinrich. Równolegle z "Carbo" awans do ekstraklasy bokserskiej zdobywają zawodnicy "ŁTS" Łabędy. W ten sposób Gliwice dochowały się aż dwóch teamów na pierwszoligowych ringach! Niestety, po roku "Carbo"
zostało zdegradowane do II ligi. Powoli do zespołu zaczęła przylegać etykietka, ze jest za silny na drugi front a za słaby na I ligę i trzeba przyznać że ta opinia była daleka od prawdy.
Po spadku "Carbo" z I ligi znowu odżyły pomysły, aby połączyć sekcje pięściarskie "Carbo" i "ŁTS" w celu stworzenia w Gliwicach naprawdę silnego klubu bokserskiego. Nikt z działaczy "Carbo" nie był jednak zainteresowany realizacją tego pomysłu. W 1969 roku doszło do rozdzielenia klubu na KS "Kolejarz" i KS "Carbo". Sekcja bokserska oraz tenisa stołowego przechodzą do "Carbo", zaś pozostałe zostają w klubie zrzeszonym w federacji "Kolejarz. Stałe zainteresowanie klubem ze strony kopalni "Gliwice" doprowadza ostatecznie do tego, że 24 stycznia 1970 roku KS "Carbo" Gliwice powraca po13 latach na łono federacji "Górnik", tym samym stając się znowu klubem górniczym. Prezesem klubu zostaje wybrany naczelny inżynier kopalni mgr inż. Brunon Kuc. Zmiany organizacyjne nie wpłynęły negatywnie na wyniki sportowe W 1969 roku na Barbórkę pięściarze "Carbo" wrócili w szeregi I ligi. Awans odbył się w atmosferze pożegnania z ringiem Huberta Kucznierza. W swojej karierze stoczył 278 walk, z których wygrał 241, zremisował 5 i 34 przegrał. W swojej ostatniej potyczce ringowej wygrał z Mroczkiem z "Wisły" Kraków, a cale spotkanie gliwiczanie rozstrzygnęli na swoją korzyść w stosunku 14:8, Co wystarczyło do awansu. W zwycięskiej drużynie wystąpili: Czesław Wiecha, Werner Borówka, Marian Poch, Stanisław Dzienis, Jan Tkocz, Helmut Kucznierz, Roman Gortat, Zbigniew Bartyzel, Hubert Kucznierz I Henryk Brozek. Kadrę trenerską stanowili Jan Zięc, Hubert Kucznierz I Karol Kamrad. W 1972 roku odnotowano spadek do II ligi, ale w następnym sezonie trenerzy Zbigniew Cebulak, Jerzy Zięc i Hubert Kucznierz ponownie wprowadzili swoich podopiecznych do ekstraklasy. W zespole pojawili się nowi zawodnicy, tacy jak: Mariusz Gałązka, Zbigniew Kielb, Marian Sówka, Andrzej Siodła, Marian Górny, Tadeusz Gontarewicz, Anatol Kozak. Gwiazdą pierwszej wielkości był przede wszystkim Krzysztof Madej, który na XX Mistrzostwach Europy w Belgradzie zdobył brązowy medal. W sierpniu 1974 roku opublikowano skład reprezentacji Polski na I Mistrzostwa Świata Amatorów w boksie w Hawanie. Znalazł się w niej w wadze 54 kg -Krzysztof Madej, który w drugiej swojej walce na Kubie, uległ przyszłemu mistrzowi świata, W. Gomezowi z Puerto Rico.
W następnych latach sukcesy na krajowych ringach odnoszą Adam Piwowarski (dwukrotny mistrz Polski) i Jan Górny. Uznaniem kibiców cieszą się także Grzegorz Pigoti, Marian Sówka i Zbigniew Kiełb, coraz bardziej liczą się Janusz Kluba, Andrzej Danielak i Janusz Terefenko. Z czasem, po definitywnym spadku "Carbo" z I ligi, przeszli oni do innych klubów. W kolejnych latach sekcja funkcjonowała z coraz większymi kłopotami i coraz mniejszymi sukcesami.
W 1992 roku działacze podjęli trudną decyzję i zawiesili działalność sekcji bokserskiej. W przeprowadzonej w 1993 roku klasyfikacji Okręgowego Związku Bokserskiego w Katowicach, z okazji siedemdziesięciolecia pięściarstwa na Górnym Śląsku, bokserzy "Carbo" Gliwice w grupie seniorów zostali sklasyfikowani na czwartym miejscu za zdobycie 27 medali indywidualnych mistrzostw Polski (w tym 7 złotych, 5 srebrnych 115 brązowych). Pięściarze "Carbo" wywalczyli także 45 tytułów indywidualnych mistrzów Śląska. Z kolei juniorzy w młodzieżowych mistrzostwach kraju, rozgrywanych od 1976 roku, zdobyli 10 medali (w tym 4 złote). Niestety, ta klasyfikacja wszechczasów, w przypadku sekcji bokserskiej KS "Carbo" Gliwice jest już zamknięta. W latach siedemdziesiątych natomiast odrodziła się w klubie sekcja piłki nożnej, która w 1972 roku wchłonęła B-klasowy zespól "Unii" Ostropa. Za sprawą takich działaczy jak Jerzy Jonda, Walerian Erm i Włodzimierz Blecha sekcja zaczęła powoli przejmować rolę wiodącą w klubie. Po przeprowadzeniu kapitalnego remontu boiska w Ostropie w 1980 roku piłkarze, otrzymali obiekt na bardzo dobrym poziomie. Zespół prowadził trener Fryderyk Cholewa. Pod jego okiem drużyna awansowała z B - klasy do ligi terenowej. W sezonie 1976/ 77 po raz pierwszy Carbo awansowało do klasy okręgowej, ale jej reorganizacja w 1980 roku sprawiła, ze gliwiczanie zostali zdegradowani. Powoli w klubie stały się widoczne efekty pracy z młodzieżą. Jej najbardziej utalentowany przedstawiciel, Waldemar Matysik, przez reprezentację Polski juniorów trafił do pierwszoligowego "Górnika" Zabrze, a stamtąd do kadry narodowej prowadzonej przez Antoniego Piechniczka, która zdobyta trzecie miejsce na mistrzostwach świata w Hiszpanii w 1982 roku. Piłkarz występował 51 razy w barwach narodowych, a następnie przez szereg lat grał w markowych klubach zachodnich m.in. "AJ Auxerre" i "Hamburger SV". W 1983 roku pracę z pierwszym zespołem "Carbo" rozpoczął Stanisław Oślizło, były piłkarz "Górnika" Zabrze, który właśnie rozpoczynał karierę szkoleniowca.
W sezonie 1983/84 piłkarze "Carbo" wywalczyli awans do III ligi. Zespól oparty był na doświadczonych graczach, takich jak J. Jonda, K. Gontarewicz, R. Kiok, M. Grociak i E. Wybierek, których udanie wspierali młodzi: K. Maciejewski, H. Wycisk, A. Kijas. Skład uzupełniali A. Bedryj, M. Szymkiewicz, T. Poszwa, M. Sosna, Z. Szwed, W Wyzyk, J. Wójtowicz, J. Glombica. Beniaminek na trzecioligowych boiskach zaprezentował się bardzo dobrze. Tylko kontuzje czołowych zawodników sprawiły, że zespół nie znalazł się w II lidze. Opiekę nad zespołem przejął Józef Trepka, aby w 1987 roku ponownie przekazać ją Fryderykowi Cholewie. Drużyna cały czas należała do czołówki grupy III ligi, w której występowała. W 1991 roku kopalnia "Gliwice" wycofała się z dotychczasowych form mecenatu nad klubem, co spowodowało w nim duże kłopoty finansowe i organizacyjne. W trudnej sytuacji z "Carbo" zaczęli odchodzić młodzi piłkarze, którzy nie chcieli podejmować pracy w kopalni na pełnych etatach, a futbol traktowali w kategoriach amatorskich. Z zespołu odeszli
m.in. R. Piekarski, G. Barton, A. Kitel, L. Miocek.
Za piłkarzami odszedł trener Cholewa, który także nie był zainteresowany amatorskim podejściem do futbolu, nie zgadzając się z sytuacją, kiedy to na jego oczach rozpada się to, co przez wiele lat z takim trudem tworzył w "Carbo". Następują
zmiany w zarządzie klubu. Na stanowisko prezesa klubu przychodzi naczelny inżynier kopalni "Gliwice" mgr inż. Jan Owoc.
A piłkarze, niestety, muszą pożegnać się z III ligą. Zajęcia z nimi podejmuje wtedy trener Jerzy Klejnot, który pomimo trudności widzi szansę powrotu gliwiczan w szeregi trzecioligowców. Klub szuka wzmocnień.
W zespole spartakiadowym kopalni "Gliwice" trener Klejnot wypatrzył Piotra Żabę i Arkadiusza Kamińskiego, których wprowadził do pierwszej drużyny "Carbo". Rundę jesienną sezonu 1994/95 klub zakończył na 7 miejscu. Po sprowadzeniu do klubu byłego reprezentanta Polski, Eugeniusza Cebrata, który zajął kluczowa pozycję bramkarza w zespole, "Carbo" zapewniło sobie powrót do III ligi. Spora w tym zasługa prezesa klubu Włodzimierza Blechy, który - niestety - nie dożył pięćdziesięciolecia działalności klubu. Pracę przez niego rozpoczętą kontynuuje Jan Jonda, który poprzednio pełnił kierownika drużyny piłki nożnej, a pomagało mu wielu młodych działaczy sportowych. W sezonie 1995/96 gliwiczanie wywalczyli w III lidze dobre, szóste miejsce, mając w składzie m.in. takich zawodników jak: E. Cebrat, T. Szojda, D. Bartyla, M. Warzyiiski, K. A. Nocon, P. Żaba. Ten ostatni przeszedł do pierwszoligowego chorzowskiego "Ruchu", ale nie zdołał tam wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie. W 1985 roku z inicjatywy dyrektora SP nr 19 w Gliwicach, Wojciecha Jezika, powstała sekcja koszykówki mężczyzn. Mimo nie najlepszego klimatu dla sportu na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w klubie systematycznie szkolono trzy zespoły młodzieżowe.-0d 1993 roku zespół seniorów grał III lidze. Pozyskanie doświadczonych koszykarzy, Leszka Strzeleckiego oraz Leszka Rozwadowskiego, pozwoliło na ubieganie się o drugoligowe szlify. Zespół trenera Czesława Rogaczewskiego uzyskał je w 1993 roku. Dwuletni pobyt na parkietach II ligi to nieustanna walka o uniknięcie degradacji. W drugim sezonie pobytu koszykarzy "Carbo" w II lidze obowiązki trenera zespołu powierzono Januszowi Kołczowi. Nie udało mu się niestety, scementować zespołu. Również organizacyjnie sekcja nie była najmocniejsza, mimo pełnego oddania się koszykówce jej kierownika, Edwarda Kaweckiego. W tym czasie zarząd "Carbo" podejmuje inicjatywę utworzenia w mieście Gliwickiej Dziecięcej Ligi Koszykówki. Projekt rozgrywek, opracowany przez Janusza Kolcza, znajduje akceptację władz miejskich i GDLK staje się faktem. Pierwsze efekty jej istnienia są widoczne już w 1996 roku, kiedy to juniorzy gliwickiego klubu kwalifikują się do finałów mistrzostw Polski we Wrocławiu. Opiekę nad pierwszym zespołem przejmuje znany trener, Wiesław Stasiak. Przed sezonem 1997/1998 nie wiadomo jednak, czy będzie dalej pracował z trzecioligowcami. Najbardziej utalentowani koszykarze gliwiccy odchodzą do innych klubów, które widząc, iż "Carbo" prowadzi bardzo dobrą robotę z młodzieżą, chętnie sięgają po najlepszych graczy. W ten sposób S. Kruk I T. Snopkowski znaleźli się w pierwszoligowej "Pogoni" Nowy Bytom, zaś drugoligowe zespoły wybrali: K. Belkner i S. Mazanek, zasilając "Albę" Chorzów, natomiast R. Walczuk - "Linodrut" Zabrze. Największym sukcesem KS "Carbo" Gliwice w ostatnich latach jest stabilizacja jego formy organizacyjnej i stworzenie podstaw do finansowego istnienia. Nowe formy pracy w tej podstawowej dla klubu działalności zostały wypracowane przez zarząd, któremu przewodzi prezes, mgr inż. Michał Sikorski. Klub Sportowy "Carbo" jest w swojej historii, przede wszystkim związany ze środowiskiem górniczym. Jednocześnie jest jednak klubem miasta Gliwice, które - jak się wydaje -powinno bardziej niż dotąd mu pomagać, Co dałoby gwarancję jego dalszego rozwoju.
Informacje oraz zdjęcia pochodzą z książki pt. "Zarys dziejów kopalni węgla Kamiennego "Gliwice"